Kopcące piece na złom?
Przewiń do artykułu
Menu

W październiku zakończyły się konsultacje publiczne projektu rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju, dotyczące nowych wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 500 kW. To poważny krok na drodze zwalczania w Polsce niskiej emisji i zanieczyszczenia powietrza, w czym jesteśmy niechlubnymi liderami.

Rozporządzenie określa szczegółowe wymagania dla wprowadzanych do obrotu i użytkowania kotłów na paliwo stałe o nominalnej mocy cieplnej nie większej niż 500 kW, w tym kotłów wchodzących w skład zestawów zawierających kocioł na paliwo stałe, ogrzewacze dodatkowe, regulatory temperatury i urządzenia słoneczne.

Jakie wartości graniczne wartości emisji zanieczyszczeń będą musiały spełniać kotły na paliwo stałe,prezentuje tabela zawarta w załączniku do projektu, która znajduje się pod tym linkiem. Tamże również treść całego rozporządzenia.

Organizacje proekologiczne, takie jak np. Krakowski Alarm Smogowy i Polski Alarm Smogowy przyjęły ten projekt z dużym entuzjazmem. Jak powiedział dla portalu Globenergia prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego, to rozporządzenie jest bardzo ważne, gdyż pozwoli wyeliminować z polskiego rynku te najbardziej zanieczyszczające kotły – nie spełniające nawet minimalnych standardów w zakresie emisji pyłu i innych szkodliwych substancji.

Jak podaje Polski Alarm Smogowy, każdego roku w Polsce sprzedaje się około 140.000 pozaklasowych kotłów na paliwo stałe. Dodatkowo do sprzedaży trafiają dziesiątki tysięcy urządzeń typu kominki, kozy – tzw. ogrzewacze pomieszczeń, których eksploatacja charakteryzuje się bardzo wysokim poziomem emisji zanieczyszczeń. Niweczy to wszelkie wysiłki nakierowane na likwidację niskiej emisji.

Przykładowo, w 2014 roku w Małopolsce wymieniono 3000 pozaklasowych kotłów na paliwo stałe, dzięki zaoferowaniu dotacji ze środków publicznych, a w tym samym czasie w województwie tym zainstalowano około 13.000 nowych „kopciuchów”. Podobnie liczba nowo zainstalowanych „kopciuchów” przewyższa znacząco liczbę kotłów wymienionych w ramach programu KAWKA, czy programów Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Dzisiaj bowiem w wielu sklepach widzimy oferowane do sprzedaży urządzenia, które nie trzymają żadnych norm emisyjnych, przy czym ich cena nijak nie przekłada się na podwyższenie tych standardów. Rozporządzenie, które, miejmy nadzieję, zacznie obowiązywać wkrótce w Polsce, ma swój odpowiednik w Czechach, gdzie także jakość powietrza pozostawia wiele do życzenia.

Spełnienie nowych norm kotła będzie musiało zostać potwierdzone przez akredytowaną jednostkę, zgodnie z przepisami ustawy o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku. Do kotłów wyprodukowanych przed 1 stycznia 2018 r. przepisy rozporządzenia mają znaleźć zastosowanie od 1 października 2018 r.

Rozporządzenia nie stosuje się do kotłów wytwarzających ciepło wyłącznie na potrzeby zapewnienia c.w.u., przeznaczonych do ogrzewania i rozprowadzania gazowych nośników ciepła, kogeneracyjnych na paliwo stałe o maksymalnej mocy elektrycznej 50 kW lub większej, na biomasę niedrzewną. Straci ono moc z dniem 31 grudnia 2019 r.

W poniższej tabeli zostały zaprezentowane wyliczenia dotyczące emisyjności różnych urządzeń grzewczych, w tym kominków. Udział bardzo drobnego pyłu (<1 µm) w pyle całkowitym, powstającym przy spalaniu drewna, może sięgać nawet 90 proc. To właśnie najdrobniejszy pył stanowi ogromne zagrożenie zdrowotne, gdyż z łatwością przedostaje się do krwioobiegu.

 Źródło: polskialarmsmogowy.pl

Pełne stanowisko Polskiego Alarmu Smogowego w sprawie zmiany granicznych wartości emisyjnych kotłów  na paliwo stałe o nominalnej mocy cieplnej nie większej niż 500 kW znajduje się tutaj.

Warto uświadomić sobie, z jaką skalą problemu mamy do czynienia. Ostatni raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie pozostawia złudzeń – Polacy zdecydowanie oddychają najgorszej jakości powietrzem w Europie. Wystarczy spojrzeć na poniższą tabelę, którą otwiera Żywiec, druga jest Pszczyna, a trzeci bułgarski Dimitrowgrad. Kolejne miejsca zajmują Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka i Godów. Kraków jest jedenasty.

 Źródło: krakowskialarmsmogowy.pl

Jak łatwo zauważyć, spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych pyłem PM 2,5 miast  w Europie, aż 33 znajdują się w Polsce. Raport WHO uwzględnia miasta, w których wykonywane są pomiary zanieczyszczenia powietrza.

Polski Alarm Smogowy sugeruje rządowi, ażeby nowe regulacje prawne weszły w życie już w przyszłym roku, a nie dopiero w 2018 r. Każdy miesiąc zwłoki, bez zmian w normach emisyjnych, oznacza wprowadzenie na rynek kotłów urządzeń, które trują w najlepsze. I w majestacie prawa. W tej sytuacji walka z niską emisją jest bezowocna.

Ewa Grochowska

FOTO: polskialarmsmogowy.pl

Źródła:

- globenergia.pl

- polskialarmsmogowy.pl

- krakowskialarmsmogowy.pl

 
Planergia poleca:
Autor artykułu:
planergia

info@planergia.pl